Wybierz region

Wybierz miasto

    Skandal w Brukseli - kto chciał przekupić Polaków?

    Autor: Paweł Hochstim

    2006-11-17, Aktualizacja: 2006-11-17 11:41 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    - Dostaliśmy przed meczem propozycję korupcyjną - ujawnił w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Brukseli kapitan naszej reprezentacji Jacek Bąk. Nie chciał jednak podać żadnych szczegółów i rozmawiać na ten temat.

    - Dostaliśmy przed meczem propozycję korupcyjną - ujawnił w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Brukseli kapitan naszej reprezentacji Jacek Bąk. Nie chciał jednak podać żadnych szczegółów i rozmawiać na ten temat.

    Słowa Jacka Bąka potwierdził kapitan naszej reprezentacji Maciej Żurawski. - Nie rozmawialiśmy o tym zbyt długo, ale rzeczywiście Jacek coś mi o tym powiedział.

    Bąk nie powiedział zatem, że Belgowie chcieli od Polaków kupić mecz, ale tylko takie skojarzenie może się nasuwać. Obie reprezentacje miały przed środowym meczem po siedem punktów i było wiadomo, że przegrany znacząco zmniejszy swoje szanse na awans. Warto podkreślić, że Bąk gra w jednym klubie (Al-Ryyan) z Emile Mpenzą.

    Prawdopodobnie w najbliższych dniach sprawą zajmie się UEFA, którą musi poinformować o tym Polski Związek Piłki Nożnej. Naszym piłkarzom należą się wielkie brawa nie tylko za to, że propozycja nie została przyjęta, bo mamy do czynienia z profesjonalistami, ale również dlatego, że nie powiedzieli o tym przed meczem, a dopiero po zwycięstwie.

    Nasi piłkarze zaprezentowali się świetnie i potwierdzili, że ich forma w meczu z Portugalią nie była przypadkowa. - Jak widać, to nie był jednorazowy wyskok, a my powielamy swój styl gry - mówi Żurawski. - Może nie był to taki wspaniały mecz jak z Portugalią, ale myślę, że w wielu momentach panowaliśmy na boisku, a co najważniejsze, wykonywaliśmy wszystkie założenia, które przed meczem nakazał nam szkoleniowiec.

    Przed meczem największym zaskoczeniem było wystawienie na pozycji defensywnego pomocnika Dariusza Dudki, który całe życie gra w obronie. - Już na pierwszym treningu trener ustawiał mnie na pozycji defensywnego pomocnika - mówi Dudka. - Chyba mu się spodobałem, skoro zdecydował się na takie ustawienie.

    Zadowolenia z postawy piłkarza Wisły Kraków nie ukrywali również koledzy z drużyny. - To dobrze, że w takich sytuacjach, gdy są problemy ze zdrowiem zawodników, wchodzą na boisko inni i nie widać braku tego kontuzjowanego - mówi Żurawski. - Na pewno Darek zdał ten egzamin.

    Trener Leo Beenhakker miał przed meczem wielkie problemy. Tym też tłumaczył bardziej defensywny styl gry. - Jestem w stanie to zrozumieć, budowałem niemalże nową drużynę, bez pięciu zawodników z podstawowego składu z poprzedniego spotkania - mówił.

    Wielką formą błysnął Radosław Matusiak. - Radek skrzętnie wykorzystał błąd Daniela van Buytena i zasłużył na wielkie brawa - chwalił kolegę z ataku Żuraw, który nadal nie może pokonać bramkarza rywali. - Nie udało się nic strzelić, ale najważniejsze, że udało się wygrać - mówił napastnik Celticu. - Teraz odrobiliśmy to, co na początku zepsuliśmy. Myślę, że po meczu z Finlandią wszyscy mieli odczucie, że chyba te eliminacje nam najlepiej nie wyjdą.

    Matusiaka wychwalał też Beenhakker. - To bardzo dobry moment jego kariery - mówił. - Odkąd go poznałem, obdarzyłem go zaufaniem, bo to jeden z najlepszych polskich piłkarzy młodego pokolenia.

    Pewnie w bramce spisywał się Artur Boruc, który jednak denerwował kibiców niecelnymi wybiciami piłki. - Boisko było fatalne - tłumaczył po meczu nasz bramkarz.

    W pierwszej połowie trener Beenhakker kazał rozgrzewać się Tomaszowi Kuszczakowi. - Miałem problemy żołądkowe i to dlatego - powiedział Boruc.

    W ostatnich minutach na polskim polu karnym było nerwowo. Szkoda, że wcześniej dobre okazje do zdobycia goli zmarnował Euzebiusz Smolarek. - Zauważyłem, że mi nie idzie po kilku sytuacjach, więc skupiłem się na dogrywaniu piłki - powiedział Ebi. - Trzy razy w tym meczu zmieniałem pozycję, bo zacząłem na lewej pomocy, później grałem w ataku, a po zejściu Maćka Żurawskiego kończyłem jako ofensywny pomocnik.

    Zwycięstwo z Belgią w Brukseli zakończyło występy biało-czerwonych w zaplanowanych na ten rok meczach eliminacji mistrzostw Europy. Oby wiosna była równie dobra, jak końcówka jesieni.

    Sonda

    Czy kary dla pijanych kierowców są za niskie?

    • tak (87%)
    • nie (11%)
    • nie wiem (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.