GUS o jakości życia w Łódzkiem

Przybyło miejsc pracy, ale i bezrobotnych, zarabiamy więcej, ale nadal dużo mniej niż w innych regionach kraju, a na dodatek rodzi się u nas coraz mniej dzieci - Urząd Statystyczny w Łodzi podsumował sytuację społeczno-gospodarczą naszego regionu w 2010 roku.

Szczególnie martwi spadek liczby urodzeń, a także kłopoty ze znalezieniem pracy przez osoby z wyższym wykształceniem. Zdaniem ekonomistów, jeśli w tym roku nasza sytuacja się poprawi, to niewiele.

Przeciętny mieszkaniec regionu, zatrudniony w sektorze przedsiębiorstw, zarabiał średnio w 2010 roku 2978,57 zł, czyli o blisko 7 proc. więcej niż w roku 2009. Przeciętne wynagrodzenie dla wszystkich mieszkańców regionu w trzecim kwartale ub. roku wyniosło 3078,29 zł. Dla porównania mieszkaniec woj. mazowieckiego w tym czasie zarabiał średnio 4253,81 zł, a śląskiego 3517,66 zł. Daje nam to dopiero 9. miejsce wśród wszystkich województw. Pozazdrościć nam natomiast mogą mieszkańcy woj. lubuskiego, którzy średnio miesięcznie zarabiali 2866,69 zł.

Anna Jeszke z Łódzkiego Ośrodka Badań Regionalnych podkreśla, że najszybciej rosły pensje w przemyśle. - Wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w przemyśle w woj. łódzkim w ubiegłym roku był wyższy o 9,6 proc. niż w roku 2009 - mówi Anna Jeszke. - W woj. mazowieckim wzrost wyniósł 3,7 proc., ale średnie zarobki w tym sektorze są o 1000 zł wyższe niż u nas.

Ekonomiści studzą jednak entuzjazm. Prof. Stefan Krajewski z Uniwersytetu Łódzkiego tłumaczy, że wzrost jest tak duży, gdyż startujemy z niższego pułapu niż mieszkańcy innych regionów, którzy zarabiają więcej.

Cieszy wzrost zatrudnienia w regionie. W porównaniu z grudniem 2009 r. wzrosło onow sektorze przedsiębiorstw o 1,7 proc., a w przemyśle o 0,3 proc.
∨ Czytaj dalej

Niestety, ten wzrost nie wystarczył, by zmniejszyła się liczba bezrobotnych. Stopa bezrobocia w grudniu 2010 r. wyniosła 12,1 proc., rok wcześniej było 11,6 proc. Jak to wytłumaczyć ?

- To efekt działalności prywatnych szkół wyższych, które są nastawione na masowe kształcenie osób niepotrzebnych w gospodarce - wyjaśnia prof. Krajewski. - Tanio można wykształcić historyków, specjalistów od zarządzania, filologów, którzy mają następnie ogromny problem ze znalezieniem pracy.

Niepokojące jest to, że przybywa osób, które bez pracy są od roku i dłużej. Ich szanse z miesiąca na miesiąc maleją.

Pracę najtrudniej znaleźć mieszkańcom powiatów - tomaszowskiego, kutnowskiego, łaskiego i zgierskiego. Brakuje tu dużych zakładów pracy. O wiele mniejsze problemy z comiesięcznym odbieraniem pensji mają mieszkańcy pow. skierniewickiego i rawskiego. Wielu z nich pracę znalazło w Warszawie.

Wesołych wieści nie mają demografowie. Po raz pierwszy od 6 lat odnotowano w naszym województwie spadek liczby urodzeń. Niestety, ta tendencja ma się utrzymywać.

- Z analizy pierwszych trzech kwartałów 2010 roku wynika, że w woj. łódzkim urodziło się o 1600 mniej dzieci niż w tym samym okresie 2009 roku - mówi dr Włodzimierz Obraniak, demograf i konsultant łódzkiego GUS. - Nieco niższa jest także liczba zgonów, ale w tym przypadku sytuacja jest ustabilizowana. Szacujemy, że w ostatnim kwartale roku sytuacja diametralnie się nie zmieniła, więc przyrost naturalny znów jest ujemny. Ponownie więcej osób zdecydowało się wyjechać z naszego województwa niż w nim osiedlić.

W 2009 roku w woj. łódzkim mieszkało ponad 2 mln 545 tys. osób. Statystycy szacują, że w 2010 liczba ta zmniejszyła się o 8,4 tys. osób.

Identyczna sytuacja panuje w samej Łodzi. Z szacunków wynika, że w 2010 roku urodziło się tu o 10 proc. mniej dzieci niż rok wcześniej. Liczba zgonów jest na porównywalnym poziomie. Z szacunków wynika, że w Łodzi mieszka obecnie niewiele ponad 736 tys. osób, czyli o 5,5 tys. mniej niż przed rokiem.

- Urodzeń było mniej, bo mniej było potencjalnych rodziców - tłumaczy dr Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. - Nie można też zapomnieć o wpływie kryzysu. Ze względu na sytuację finansową, część osób odłożyło na później decyzję o posiadaniu dziecka, część się z niej w ogóle wycofało. Niestety, musimy być przygotowani na to, że liczba urodzeń będzie spadać, można mieć tylko nadzieję, że tempo spadku nie będzie zbyt duże.

Jeszcze smutniejsze dane płyną z zestawień Eurostatu. Wynika z nich, że przeciętny mieszkaniec woj. łódzkiego żyje krócej niż 74 lata, a to najgorszy wynik w całej Unii.

Co czeka Łódź i nasze województwo w 2011 roku? Ekonomiści nie są optymistami. - Rozwój regionu będzie możliwy, gdy powstaną autostrady i rozwinie się szybka kolej - uważa prof. Krajewski. - A w tym roku niewiele się zmieni, dlatego tempo rozwoju naszego regionu utrzyma się na obecnym poziomie. Na szczęście, nie powinniśmy się obawiać znaczącego pogorszenia naszej sytuacji.

Komentarze (43)

avatar
avatar
M (gość) Łodzianka

to jest średnia wartość wszystkich pensji(osoby bogate zawyżają ją) dokładniejszą miarą w tym przypadku powinna być mediana wtedy było by widać ile zarabia przeciętny kowalski

avatar
Łodzianka (gość)

ŁODZIANIE !! Gdyby Tusk miał do nas zawitać swoim tuskobusem miejmy przygotowane jaja i pomidory,mogą też być zużyte pampersy i podpaski.

avatar
Łodzianka (gość)

Nie znam takich, co zarabiają te prawie 3.000 zł. a tu mi piszą "przeciętny mieszkaniec regionu", tyle zarabia
to znaczy kto ? Kowalski z drugiego piętra ? Wiem, że jest bez pracy. Kwiatkowska z parteru ? Sprząta wagony w nocy za ok, 1000 zł na umowę zlecenie. Malinowski z trzeciego ? Szuka pracy. Sprzedawczynie ze sklepów w okolicy ? Około 1000 zł często pracują w soboty i w niedzielę też. Mgr w aptece ? Wątpię. Ja ? Szukam prawie od roku pracy, ale szlak mnie prawie trafił i teraz po szpitalu staram się o rentę. Jak nic nie doczekam. ZUS dba o to żebym się denerwowała i teraz jak mnie szlak trafi to na dobre. Chcę się doczekać renty, żeby chociaż zerknąć na przyznaną sumę, Będzie na pewno rewelacyjna.

avatar
łowiczak (gość) olo

zamiast winić Tuska weź i zainteresuj się BIP swojego miasta..tam znajdziesz szereg odpowiedzi na twoje bolączki.. bo cudze ganicie a swego nie znacie...

avatar
sklave (gość)

W ostatnim półroczu ministerstwa i urzędy wojewódzkie zwiększyły zatrudnienie o ponad 30 procent. Od 30 czerwca ubiegłego roku w ministerstwach zatrudnienie wzrosło o 32,5 procent, w urzędach wojewódzkich o 37,5 procent.
więcej na:
http://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/mieli;zwalniac;urzednikow;a;ciagle;przyjmuja,73,0,773193.html

Kto za tych darmozjadów nareszcie weźmie się
i zredukuje o 80%
Może Moczulski z Mikke byliby tak szaleni!!!
By mieć poparcie "okragostołowi ojcowie" powiększają swój dwór.
Dworzan już mają prawie milion!!!!!
Same pensje to już ponad 90 miliardów rocznie.
I o jakich reformach my tu śnimy
chyba babcinych z dłuższą nogawką

avatar
Łodzianin od urodzenia (gość)

Przybyło miejsc pracy ale i bezrobotnych - widocznie Łódź pęka pod naporem pragnących się tu osiedlić.Wsadźcie sobie te żałosne statystyki - pokazujecie tylko jak jesteście niewiarygodni. Średnia zarobków, wskaźnik bezrobocia itp. Nikt wam już w nic nie wierzy , może tylko wy sami ogłupiacie się dla poprawienia sobie nastroju.Owszem wzrósł vat i jest za co finansować nowych urzędników - pociotków.Dostaną dobre pensje z budżetu i nasza średnia dalej wzrośnie. Idźcie precz. Prawda jest na ulicy a nie na waszych zbędnych biurkach !

avatar
republika urzędnicza (gość)

W ostatnim półroczu ministerstwa i urzędy wojewódzkie zwiększyły zatrudnienie o 30 proc. Urzędnicy to najszybciej rosnąca grupa zawodowa - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".

Rząd już drugi rok próbuje zredukować zatrudnienie w podległych urzędach. Bezskutecznie. Mało tego - w ostatnim półroczu zatrudnienie dramatycznie wzrosło. Z sondy przeprowadzonej przez "DGP" wynika, że od 30 czerwca 2010 r. w ministerstwach zatrudnienie wzrosło o 32,5 proc., a w urzędach wojewódzkich o 37,4 proc.

avatar
bratek264 (gość) wyborca

A i owszem "konkurs" oficjalnie jest "ogłaszany". Tyle tylko, że się nie odbywa. Ponieważ tam się nie idzie do pracy, tylko "na etacik". A ten jest wyłącznie dla "swoich". Dla nieswoich, pracy tam nie ma!!! I taka jest prawda o Piotrkowskiej 104/106, czy też 115.

avatar
bratek264 (gość) wkurw

No jak to "kto usuwa psoty"? Oczywiście ten, którego ta Prawda najbardziej kole w te kaprawe ślepia. Czyli już wiadmo "kto się nudzi". Ale niech się to towarzysto nie przejmuje. Nawet jeśli nie puszczą posta, to łodzianie swoje wiedzą i tę swoją wiedzę właściwie wykorzystają podczas jesiennych Wyborów. I to będzie najbardziej wiarygodna ocena towarzystwa spod (umł), czytaj: układy, machloji, łapówki!!!

avatar
olo (gość)

Naród płacze, klnie i szlocha. Donek ludu już nie kocha. Ci co cuda ogłaszali, wrednie naród oszukali. Ci co w cuda uwierzyli, se kłopotów przysporzyli. Pewien Fircyk - bez krępacji. Cud obiecał POlskiej nacji. Trafnie uznał: lud to kupi, bo jest ciemny, mocno głupi. W PeO młodzież uwierzyła. Do urn wartko POdążyła. I we Wronkach i w Pułtusku. Dali głos Donaldu Tusku. No nareszcie, jest nadzieja. Naród wybrał czarodzieja. No i w końcu stał się cud. Był Chlebowski i Drzewiecki z Sobiesiakiem, czary mary są afery, wyszedł SMRÓD. Bezrobocie z POdatkami jak gruźlica pnie się w górę, Rosną ceny i zarobki platformianych urzędasów, Z Unii forsa POgrzebana, Autostrady zawalone, Służba zdrowia dogorywa, Pielęgniarki i robole nędznie grosze zarabiają,Chamy z PSLu, bez Hitlera wciąż do Rajchu za robotą swoje dzieci gnają, Platformersi ustawowo narkotyki miękkie wprowadzają, W WOŚP Orkiestrze zluzowane nastolatki POlskie świnki, swoje młode ciała dają. POpaprańcy i czerwoni już od dawna z patriotyzmem IPNu, TVP i Trwam ostro grają, a SBcy z agentami brudne łapy w PRLu zanurzone zacierają. Wiersz jest dobry ale nie mój. Przepraszam autora za moje w nim zmiany i pozdrawiam!!

avatar
tomaszowianin (gość)

I po co te statystyki, mówią tylko to co każda myśląca osoba wie. Pochodzę z Tomaszowa, ale już tam nie mieszkam, powód miasto umiera, zero inwestycji, a jak są to tylko na czas "ulg podatkowych itp", później zwijają interes i przenoszą w inne regiony Polski, nasze władze nic nie robią żeby przyciągnąć inwestorów, albo zachęcić do dalszego inwestowania w naszym powiecie. Wielkie mi odkrycie że spada liczba urodzin, a kto ma rodzić dzieci, jak większość młodzieży myśli tylko o jednym, skończyć szkołę i uciekać na studia, byle dalej od TM i już tu nie wracać (znam dużo obecnych studentów i przyszłych, na razie tylko jeden deklaruje że wróci do TM), no chyba że do znajomych i rodziny, ale z tego ciężko się utrzymać. Ogólnie szkoda gadać i smutno się robi na widok naszego miasta, aaa jeszcze jedno zawsze rozbawiało mnie podawanie w różnych statystykach średnie wynagrodzenie, normalnie uśmiać się idzie haha.

avatar
Marcin (gość)

Kurcze-nie sądziłem,że jest tak źle w Naszym województwie:/ Przecież wydaje się,że się tyle dzieje w słynnym okręgu górniczo-energetycznym(w sensie powstałego Bełchatowsko Kleszczowskiego Parku Przemysłowo Technologicznego). Zresztą zawsze sądziłem,że Elektrownia i Kopalnia ciągną,że tak się wyrażę-dobrobyt w Naszym regionie;/

avatar
ldz (gość)

jak obecna "władza" będzie tak dalej rządzić to dopiero statystyki będą....pierwsze miejsca w kategorii najbiedniejszych i najbrudniejszych ludzi pod słońcem gwarantowane (zasłyniemy w cały świat)...nie ma co...

Wybierz kategorię