Odchodzą z Widzewa. Prezes Klementowski mówi o planach transferowych drugoligowca

Czas odejść w Widzewie Łódź. Po Przemysławie Klementowskim i Dawidzie Lambrechcie z klubem pożegnał się Marcin Płuska, który pracował w Akademii Widzewa. Na tym nie koniec.Z klubem rozstał się także Jurand Wawrzonkiewicz, który był odpowiedzialny za pion sprzedaży.
Odchodzą z Widzewa. Prezes Klementowski mówi o planach transferowych drugoligowca
 Fot. Krzysztof Szymczak

Czy można te wszystkie rozstania z klubem z Piłsudskiego 138 łączyć osobą Przemysława Klementowskiego? - W żadnym wypadku - uważa Przemysław Klementowski, który będzie kierował Widzewem jeszcze do końca tego roku. - Ja zrezygnował z prac w zarządzie i to już się nie zmieni. Jeśli chodzi o trenera Marcina Płuskę, to sprawa jest indywidualna. Z kolei Jurand Wawrzonkiecz, który jest od wielu lat moim kolegą czuł po prostu presję na sobie i zdecydował, że czas najwyższy odpocząć. Doszedł więc do wniosku, że czas najwyższy zmienić miejsce pracy. Nie chciałbym jednak mówić w jego imieniu.
Sternik Widzewa zajął także stanowisko w sprawie piłkarzy, któłrzy znaleźli się na „czarnej liście” trenera Radosława Mroczkowskiego i raczej nie zobaczymy ich wiosną w barwach łódzkiego klubu. Chodzi zaś o Roberta Demjana, Sebastiana Kamińskiego, Bartłomieja Niedzielę, Damiana Paszlińskiego, Marcina Pieńkowskiego i Marcina Pigiela. Gruzin Nika Kwantaliani już rozwiązął kontrakt z Widzewem. - Nigdy nie wtrącałem się i nie wtrącam w pracę trenera, ani też w transfery które zatwierdzał. Pozyskaliśmy piłkarzy, których Radosław Mroczkowski sam chciał. Nikogo mu nie narzucaliśmy. Proszę też pamiętać, że w piłce nożnej nigdy nie ma pewności. Czasem jest tak, ze w jednym klubie piłkarz nie wypali, a w innym gra jak z nut. Trener wie co robi.
Na pytanie o ewentualne zimowe transfery Przemysław Klementowski odpowiada. - Transfery są konieczne, widziałbym przynajmniej dwóch solidnych piłkarzy w środku pola. To priorytet. Jeśli uda się rozwiązać kontrakt z Robertem Demjanem, to trzeba pozyskać napastnika. Myśląc o transferach trzeba jednak wpierw rozwiązać kontrakty z piłkarzami, których trener nie widzi w kadrze na rundę wiosenną. Nie może być tak, że mamy na liście płac powiedzmy 50 piłkarzy. Tak, przyznaję że rozgląda my się za nowymi piłkarzami i nie tylko w Polsce. Zgłaszają się też do nas różne grupy menadżerskie. Na razie jednak nie mamy upatrzonego nikogo konkretnego.

Dariusz Piekarczyk

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3