Róża Kozakowska potrzebuje domu. Trwa Zbiórka na pierwsze w życiu mieszkanie dla Róży

Agnieszka Olejniczak
Agnieszka Olejniczak
Udostępnij:
Trwa zbiórka pieniędzy na pierwsze w życiu mieszkanie dla Róży Kozakowskiej, wybitnej paraolimpijki, która przeszła gehennę za sprawą ojca-kata. Dziewczyna pochodzi z Kozub w gminie Sędziejowice, a zaczynała trenować w Zduńskiej Woli. Akcja została zapoczątkowana przez dziennikarza sportowego Michała Pola.

Róża Kozakowska na igrzyskach w Tokio w ubiegłym roku sesyjnie zdobywała medale paraolimpijskie. To dziewczyna o niezłomnej naturze. Pochodząca z Kozub w gminie Sędziejowice zawodniczka zaczynała sportowa karierę w gronie osób z niepełnosprawnościami w Zduńskiej Woli u trenera Wojciecha Kikowskiego.

Ciężkie życie Róży, to nie tylko jej choroba, ale też trudne dzieciństwo. Dziennikarz sportowy Michał Pol wpadł na pomysł, jak paraolimpijce spod Zduńskiej Woli ulżyć w życiu. Pojawiła się zbiórka na pierwsze w życiu mieszkanie dla dziewczyny. Link do zbiórki na zrzutka pl pod nazwą "Zbiórka na pierwsze w życiu mieszkanie dla Róży Kozakowskiej - wybitnej paraolimpijki, która przeszła gehennę za sprawą ojca-kata" zrzutka dla Róży TUTAJ

Polska usłyszała o Róży gdy na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio zdobyła złoty medal w rzucie maczugą i srebrny w pchnięcie kulą. Róża Kozakowska zaczęła trenować na wózku tuż przed paraolimpiadą. Postęp choroby zmusił ją do nauczenia się nowych dyscyplin.

– Wielokrotnie prosiłam Boga, by mnie zabrał z tego świata. Na szczęście miał wobec mnie inne plany. Poprzez sport utrzymał moją wolę życia. Dziś jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi, że zdołałam je wypełnić zdobywając ten złoty medal – mówiła w Tokio po zdobyciu złota.

Michał Pol dziennikarz sportowy i attaché paraolimpijskiej reprezentacji Polski postanowił zrobić dla Róży co się da, by zyskała własny kąt po tym, co przeszła w życiu za sprawą znęcającego się nad nią ojca. Chce uzbierać 300 tys. zł. Do tej pory na zrzutkę zareagowało niemal 3 tys. osób, a osiągnięta kwota przekroczyła 210 tys. zł.

- Przez lata mieszkała w kontenerze bez prądu. Od małego dziecka katowana przez ojca do nieprzytomności, raniona siekierą, szykanowana, wyganiana na mróz. I do tego jeszcze od lat zmagająca się z postępującą neuroboreliozą stawowo-mózgową oraz endometriozą, która przysporzyła jej okropnego bólu i skazała na wózek - opisuje powód, dla którego organizuje zbiórkę Michał Pol.

Sama Róża opisując swoje życiowe doświadczenia zachowuje pogodę ducha. Ale okropności, jakich doznała nie złamały jej, a potrafiła podnieść się z każdego upadku. Tak opisywała swoja sytuację, wracając do wspomnień z dzieciństwa:

- Dlatego jestem taka wysportowana, bo musiałam przed nim uciekać i przeskakiwać przez wszystko, co napotkałam na drodze i to w niezłym tempie, żeby mnie nie dopadł. Czasami jednak nie zdążyłam przeskoczyć przez bramę i potem leżałam w kałuży krwi.

Róża marzy teraz o mieszkaniu dla siebie i mamy. Chce zamieszkać w okolicach Mielca na Podkarpaciu, naprzeciwko domu Rafała, który opiekuje się Różą od powrotu z igrzysk. W mieszkaniu przystosowanym do wózka, z szerszą łazienką, bez barier i progów. I wreszcie ogrzewane.

- Moim wielkim marzeniem jest mieć prawdziwy dom. Dom dla mnie i dla mojej mamy, jakiego nigdy nie miałyśmy. Kiedyś nawet nie odważyłam się o nim marzyć. Ale po zdobyciu złotego i srebrnego medalu na ostatnich igrzyskach paraolimpijskich w Tokio moja sytuacja trochę się poprawiła. Zrobiło się o mnie głośno, a ja odzyskałam wiarę w ludzi i pragnienie żeby żyć. Żyć godnie - opisuje swoje marzenie Róża Kozakowska.

Róża na swój nowy dom postanowiła przeznaczyć wszystkie pieniądze z nagród za medal, ale to wystarczyło zaledwie na zaliczkę. Na wykupienie mieszkania jest czas do grudnia.

- Mam ogromną nadzieję, że wspólnie z przyjaciółmi i Państwa pomocą, pięknem Waszych serc uda się by to marzenie się ziściło i rozkwitło pięknem barw ludzkich serc i mej radości - prosi Róża. - Choć suma potrzeba na kupno domu jest obłędna, zawsze powtarzam, że warto marzyć i walczyć o swoje marzenia. Ja jestem walczakiem, musze nim być inaczej już by mnie tu nie było.

Historia rodzinna Róży piekła jakie przeżyła, pokazał w reportażu w TVP Justyna Szubert.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie