MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Robert Biedroń zaskoczony po wyborach samorządowych. Wskazuje też winnego klęski Lewicy

OPRAC.:
Joanna Grabarczyk
Joanna Grabarczyk
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
To była trudna noc dla Lewicy, której wynik uzyskany w wyborach samorządowych pozostawia wiele do życzenia. Przyznał to również Robert Biedroń, który niepowodzenia wyborczego upatruje m. in. w niespełnionych obietnicach wyborczych swojego ugrupowania. Współprzewodniczący Lewicy ma również żal do Donalda Tuska.

Spis treści

Wynik Lewicy poniżej oczekiwań

Choć wynik do sejmików był według słów polityka do przewidzenia, to wyniki partii w większych miastach wypadły poniżej oczekiwań.

Pierwsze potwierdzenia wskazują, że będziemy mieli silne kluby radnych, burmistrzów, wójtów i prezydentów, ale sejmik dla Lewicy zawsze był trudny, zresztą tak jak dla całej koalicji, proszę zobaczyć, że tutaj wielkich fajerwerków nie ma - zauważył Robert Biedroń.

Frekwencja a obietnice wyborcze

Współprzewodniczący Lewicy Robert Biedroń , komentując wyniki wyborów samorządowych w Polsat News, wyraził swoje zdumienie frekwencją wyborczą:

Wielkim zaskoczeniem jest frekwencja ludzi młodych - powiedział polityk.

Myślę, że tej sytuacji by nie było, gdyby Trzecia Droga podjęła słuszną decyzję co do ważnych projektów m.in. tego projektu dotyczącego przerywania ciąży. Słaba frekwencja wynikała z tego, że młodzi ludzie i kobiety nie głosowały - stwierdził Biedroń.

Niespełnione obietnice Lewicy, w opinii polityka, mają popychać młodych ludzi, czyli elektorat Lewicy, do pozostawania w domach.

To, o co walczymy i to, co obiecywaliśmy, czyli np. kwestie związane z równością kobiet i mężczyzn, mieszkania, dobra szkoła, świeckie państwo, to musi być wszystko realizowane - powiedział Biedroń, wskazując przy tym na konieczność współpracy w wymienionych obszarach w ramach koalicji rządzącej.

Aborcja położyła wybory samorządowe?

Robert Biedroń w studiu Polsat News dowodził, że kwestia przerywania ciąży była jednym z tematów, który sprawił, że młodzi wyborcy pozostali w domach:

Dla nas to było ważne. Dla milionów Polek to jest ważne. Dla milionów ludzi kwestie związane z mieszkaniem, z równością kobiet i mężczyzn, z klimatem, z transportem publicznym, dobrą szkołą, dobrym szpitalem, są ważne i po to jest ta Lewica, żeby o to walczyć. Kto do cholery jasnej będzie o to walczył, jeśli nie Lewica? - zapytał polityk. 

Robert Biedroń wskazuje winnego klęski

Nie chciałem tego mówić, ale gdybyśmy poszli w koalicji, to byśmy wygrali te wybory, bo koalicji zabrakło kilku punktów procentowych, bo te punkty ma Lewica To byłby jasny sygnał dla wyborców: Zobaczcie, potrafimy wygrywać z PiS-em, jesteśmy skuteczni. Lewica miała w tej sprawie rację i ubolewam, że Koalicja Obywatelska podjęła w tej sprawie inną decyzję - komentował Biedroń.

Współprzewodniczący Lewicy ujawnił także, że z wyboru Donalda Tuska w ogóle nie doszło do rozmów koalicyjnych z Lewicą przed wyborami samorządowymi. Na drodze koalicji miały rzekomo stanąć sygnały, jakie dostawał Donald Tusk, że listy są już ułożone i że lokalne struktury nie chcą ich zmieniać.

Te rozmowy się zakończyły, zanim się zaczęły. I jak meteor ta propozycja przeleciała. Szkoda, po prostu szkoda, bo po raz dziewiąty ogłaszacie państwo PiS jako zwycięzcę - powiedział współprzewodniczący Lewicy.

Źródło: Polsatnews

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Robert Biedroń zaskoczony po wyborach samorządowych. Wskazuje też winnego klęski Lewicy - Portal i.pl

Wróć na zdunskawola.naszemiasto.pl Nasze Miasto